sobota, 23 czerwca 2018

Zło na świecie

Gdy pada zdanie "zło na świecie" większość z nas ma na myśli,morderców,zwyrodnialców oraz katastrofy naturalne nękajace przeważnie Azję. I coś w tym jest natomiast ja dziś nie tylko o tym. Żyjemy w erze,gdzie wszystko co złego nas otacza stało się nieodłącznym elementem codzienności i dużo osób traktuję to właśnie jako coś starszego jednak normalnego w dzisiejszych czasach.
Temat poruszam,bo już nie potrafię spokojnie tłumić tego w sobie.
Wojny były są i niestety będą,bo ludzie nie potrafią żyć spokojnie. 
Walka o lądy,wody czy pieniądze staję się dla niektórych rządzących  na tyle istotna,że zrobią wszystko. A co z ludźmi cywilnymi ? A nic trudno,ważne,że kraj zdobędzie nowe "horyzonty" a,że za cenę,krwi,łez to już mało ważne. To nie jest dzisiejszy problem,świat zna to od lat,raczej wieków. Ludzie od zawsze walczyli o władzę i potęgę,ktoś powie,że "niczym zwierzęta" NIE !! Gorzej,bo zwierzęta walczące ze sobą nie robią krzywdy innym a człowiek niestety tak i to zupełnie świadomie. Ci wyżsi zapomnieli,że podział na ważnych i mniej ważnych nie powinien mieć miejsca.
Głód i bieda otaczają nas z każdej strony 
Forma w jakiej ludzkość to pojmuje,to inna sprawa. Ilekroć widzę bądź słyszę o biednych i głodujących,mam ochotę zapaść się pod ziemię,bo nie jestem w stanie pomóc. Nie jestem sławny by zorganizować zbiórkę na głodujące czy cierpiące dzieci,nie mam milionów na koncie a z drugiej strony przecież całego świata nie da się zbawić. To jak próba wycinki lasu za pomocą scyzoryka. Można zadać sobie pytanie czy tak musi być? Czy to może ma jakieś głębsze znaczenie? Ja powiem,może tak może nie. W grę wchodzi również znieczulica,ktora opanowała całą rzeszę ludzi. Mnóstwo osób przechodzi obojętnie wokół tego,czują się tak jakby to co widzą miało nigdy ich nie dotknąć. Jednak czyżby na pewno ? Nigdy nie wiemy co Nas spotka. Dziś publikuje ten post,jutro mogę być pod mostem.  

Jesteśmy wśród bliskich ? Cieszmy się tym.Na codzień ludzie nie myślą o tym,że osoba/osoby z którymi przebywają,mogą nagle zniknąć. Nic nie trwa wiecznie,szczególnie ludzie,kruchość życia jest okropna. Tu nie ma podziału na młodych,starych,silnych,słabych,homo czy hetero,każdy z nas może nie doczekać jutra. Śpieszymy za pracą,kasą a inne wartości są odwlekane,jako niby te co zawsze będą,gdy otworzymy oczy rano. W moim życiu było wiele sytuacji ,które jakoby mówiły do mnie "widzisz? ŻYJ!". 


Kalekie dzieci,pozbawione dobrego jutra,matki,które nigdy nie zobaczą syna,synowie,które nie przeproszą już mamy ludzie mający oczy,którymi nie mogą widzieć,widzący którzy nie chcą widzieć , żyjący nie dbający o życie,nieżyjący którzy by chcieli żyć. 

Mimo wszystko zło na świecie będzie istnieć. Jak wspomniałem zbyt daleko to wszystko zaszło. Jednak warto czasem pomóc,by nie dopuścić do całkowitego zniszczenia człowieczeństwa. Nawet gdy już wszystko dawno spisane. 


środa, 6 czerwca 2018

Zamknięte życie ZOO

Niemal każdy z nas był w zoo. Minimum raz ale był. Ja także byłem. I za każdym razem zachodziłem w głowę po co to wszystko ? Jaki sens oprócz generowania pieniędzy z biletów ma zoo ?? Hmm no właśnie 

Ja,też podobnie jak ten szympans siedzę i myślę z tym,że ja o tym dlaczego zwierzętom odbiera się wolność i w imię czego ? ... 

Zagrożone gatunki owszem powinny być odpowiednio chronione,ale czy od razu pokazywane ludziom ? Temat rzeka wiem o tym. 

Pieniądze potrzebne na ochronę gatunków zagrożonych wyginięciem mogą być generowane w inny sposób,kwestia pomysłu. 

Z resztą zagrożone gatunki to jedno a co z tymi,które nie są w żaden sposób zagrożone ? Po co je zwozić,odbierać wolność,tłumić w nich instynkt samozachowawczy ? Skazywać na niewolę? 

A o cyrkach,już nawet nie wspomnę,bo nóż otwiera się w kieszeni  

Na domiar złego to wszystko jest legalne. Aż głowa boli. 

Takie coś jak ZOO istnieje od lat,więc może zamiast kontynuować tradycję,może warto jej zaprzestać ? Miliony pytań,garstka odpowiedzi . 

Ktoś zarzuci: przecież sam chodziłeś do ogrodu zoologicznego. Ja odpowiem "tak,pojąć jak wielka jest potęga przyzwolenia ludzi a jak bezbronne stają się wobec niej zwierzęta" i z innej strony,skoro już takie coś jest,może ja czegoś nie rozumiem. I wiecie co ? Nie rozumiem. Może jestem zbyt głupi.