poniedziałek, 31 grudnia 2018

Tani nocleg w Londynie

Dzień dobry w ostatni dzień roku 2018. Dziś o tanim noclegu w Londynie z resztą jak obiecałem w poprzednim wpisie który przeczytacie tu 

Znaleźć coś ciekawego i prawdziwie taniego w Londynie to porównywalne do wygrania w TOTKA. Można jednak znaleźć coś w miarę taniego. 

Podczas moich pobytów spałem w hostelu 939 ale tego nigdzie w internecie znaleźć nie mogę. Nie wiem czemu ?????? Mieści się na Horrow road i można się przespać niekiedy za 20£/dobę. Jeśli uda Wam się odszukać ten hostel to proszę dajcie znać w komentarzach za co z góry dziękuję. 

No a ze względu na powyższe przedstawiam poniżej  co najtańszego wynalazłem na stronie booking.com 
Jak widać cena to 1607zł na 7 dni za 1 osobę. I tak też mniej więcej te ceny chodzą. 
Przy 2-ch osobach cena będzie odpowiednio wyższa. 

Czy może być taniej ? 
Raczej nie aczkolwiek nie jest to niemożliwe gdyż wszystko zależy od lokalizacji,warunków,daty i ilości osób. 

W kolejnym wpisie będzie o tym co zobaczyć w Londynie oraz jak się po nim poruszać. 

Życzę wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2019 ! 😊 mnóstwa radości z życia i energii na kolejne lata ! 😊 

(Post nie był w żadnym wypadku sponsorowany !) 

sobota, 29 grudnia 2018

Londyn na weekend ?

Nie polecam tego miejsca na tak krótki okres ! Zbyt dużo jest do zobaczenia w tym pięknym mieście i nie da się tego ogarnąć w weekend. 

LONDYN to ogromne miasto które nie ma tylko do zaoferowania atrakcji w centrum. To miasto z historią i urokami także poza "city center" 

Fakt jest taki że nie każdy chce zwiedzać,poznawać historię czy kulturę. Są osoby które lecą "aby tylko być" więc nie dla nich ten wpis. 

Pierwsze co uderzy gdy wjedziemy do Londynu to tłumy ludzi,korki na ulicach oraz różnica kulturowa. Każdy pędzi przed siebie a wśród tych spędzących dostrzeżesz ludzi z aparatami,kamerami gdzie w większości to  Azjaci. 

Potem gdy pierwsze wrażenia odejdą zaczniesz dostrzegać piękną zabudowę,nowoczesne wieżowce gdzie nie można zliczyć pięter a tuż przy nich urocze stylowe budynki . Oczywiście setkę innych rzeczy także. 

Jeszcze później spośród gwaru zaczniesz rozumieć pewne zdania. Nie nie przesłyszało Ci się bo to Polacy. 

Gdy dotrzesz nad rzekę w okolice London Eye  nie będziesz w stanie oderwać się na krok od tego miejsca. 

Dalej będą kusić Cię sklepy i wszechobecne "sale " 

Pamiętaj,że to co napisałem to 10% tego co jest tam do zobaczenia i poznania. Dlatego nie da się tego ogarnąć w weekend. 

Dolicz czas oczekiwania na metro,autobus czy taxi a zobaczysz jak mało czasu zostało a co jeszcze trzeba zobaczyć. 

Londyn nie jest też dla ludzi lubiących spokój. Od razu wybierz inny kierunek. 

Kochani ze względu na to że o Londynie mało pisałem a byłem tam kilka razy to w kolejnym wpisie napiszę o "tanim noclegu w Londynie" a w jeszcze dalszym o poruszaniu się po tym mieście i co w nim zobaczyć konkretnie. 

Muszę się "streszczać" bo niedługo czeka mnie kolejna podróż :) GDZIE ? Pojawi się na blogu baner :) 

3-majcie się ciepło 😊 

(Źródł zdj pixabay.com

czwartek, 27 grudnia 2018

Podsumowanie roku na moim blogu

Święta święta i po świętach a TERAZ czas na podsumowanie 2018 roku na moim blogu. 

Dla jednych jest to za wcześnie dla drugich za późno a jeszcze dla innych w sam raz. Ja akurat piszę to dziś bo takie mam natchnienie. No ale do rzeczy... 

2018 r na moim blogu był rokiem "mieszanym" 
Pewnie nic w tym dziwnego ale takie są fakty. Było i dobrze i źle,były i wzloty i upadki gdzie na szczęście więcej było tych pierwszych. 
Poznałem fantastyczne blogi a co za tym idzie fantastycznych twórców którzy w 90% zagościli u mnie mam nadzieję że na stałe :) 
Niestety poznałem też "hejterów" ale do tego jednak uwagi nie przywiązuję bo nie ma do czego. 

Ten rok przyniósł też czytelników spoza blogowego środowiska co również mnie bardzo cieszy i super mieć tak świetne grono przy sobie ❤

Poza tym powstała u mnie seria poradników i przyniosło to pozytywne efekty których się nie spodziewałem. 

Najbardziej czytanym poradnikiem był ten poświęcony wędrowaniu na pieszo. 

Blog miał się wizualnie zmieniać ale nie było głosów z Waszej strony ani za ani przeciw więc postanowiłem że zostawię jak jest. 

Przybyło Was na instagramie ale nie bardzo na fb więc zapraszam do polubienia strony :) 

Dopiszę jeszcze coś co już dawno miałem zrobić. Nie jestem zadowolony z kilku moich wpisów :( uważam że nie dałem w nich wszystkiego z siebie. I jeśli mam rację to przepraszam. 

A teraz...

Uzyskałem więcej motywacji do pisania,z dnia na dzień zdobywam wiedzę a gdy patrzę na statystyki odwiedzin to banan sam robi się na twarzy :) 
Popełnione błędy zamieniam w siłę i dlatego tu jestem. 

W nadchodzącym Nowym roku planuję zwiększyć ilość postów i założyć kanał na Youtube. 
Są też inne plany i mam nadzieję że "wypalą" choć raz w życiu :) 

Pisanie i podróże to moja pasja,styl życia i choć mało osób to rozumie to muszę iść do przodu. 
Ja nie widzę innej drogi którą mógłbym iść,nie widzę siebie za biurkiem,linią produkcyjną czy wśród gruzu. 
Widzę siebie natomiast w ciągłej podróży,poznawaniu świata,historii,ludzi i SAMEGO SIEBIE. 
Nie zrozumie tego żadna osoba która nie ma w życiu pasji. 

Pisanie bloga to coś co sprawia mi radość,to coś co również jest dla mnie pasją i nie ważne co kto o tym myśli. 



Trochę zjechałem z tematu więc wracam...

Ogólnie ten rok uważam za dobry. I życzę sobie oraz ukochanym czytelnikom by kolejny był jeszcze lepszy i bardziej owocny.


Życzę też wszystkim blogerom i sobie samemu by kryzys twórczy był krótki i chwilowe cofnięcie się było tylko po to by wziąć rozbieg. 

Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)  








sobota, 22 grudnia 2018

Filipiny czy tam zamieszkam ?

Odpowiem od razu że NIE
Powodów jest całe mnóstwo począwszy od kosztów życia które jeśli się chce żyć normalnie to nie są niższe niż w Polsce a skończywszy na trudności w uzyskaniu stałego pobytu.

Napiszę kiedyś o tym pięknym Kraju ale teraz odpowiadam na pytania zadawane na instagramie i mailu.

Co do kosztów życia na Filipinach...
W internecie krążą pogłoski a wręcz "pewniaki" że koszty życia są na Filipinach tak niskie że można przeżyć za 1000 zł miesięcznie wraz z opłatami i jeszcze zostanie. No to ja pytam skąd takie informacje ?

Absolutne minimum to 2000zł ale ! Żyjesz na normalnym poziomie a wynajęty domek czy mieszkanie nie wygląda jak apartament.
Wiadomo że ceny w mieście a na wioskach są inne ale to i tak nie 1tys :)

Wynajem skutera jest konieczna bo bez tego nie dotrzesz prawie nigdzie.

I jeszcze praca...
Musisz pracować online bo znaleźć coś tam graniczy z cudem.
Chociaż...
Możesz otworzyć swój biznes
Będziesz handlować owocami :)
Dla bogatszych pozostaje otwarcie hotelu itd.

I odwiedziny bliskich w Polsce to marzenie bo niby z czego ? Uklepiesz na życie a co innego to ... (no właśnie)

Chyba że tak jak wspomniałem  praca online lub inne zarabianie w zł czy €.

To o czym pisałem i inne powody skutkują tym że nie zamieszkam tam . Odwiedziny tego kraju zawsze ale coś więcej to nie.

Dzięki za wizytę i zapraszam do komentowania oraz odwiedzin instagrama bądź fb gdzie będę w święta :) 
Wszystkim blogerom oraz czytelnikom życzę zdrowych i wesołych świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego roku. 
Postaram się napisać coś w Wigilię przed południem a jeśli nie to na pewno po świętach. 
3-majcie się :) 

czwartek, 20 grudnia 2018

Jak przechytrzyć linie lotnicze ?

Wielokrotnie pisałem na temat taniego podróżowania ale dziś postanowiłem napisać jeszcze jeden artykuł.

By tanio podróżować trzeba wybrać między komfortem a niskimi kosztami i ta zasada bardzo rzadko nie ma potwierdzenia. Chcąc latać tanio trzeba wybrać tanie linie lotnicze.

Te jednak wiedzą że ludzie szukają cen niskich do maksimum i "bawią się" rzucając cenami to w górę to w dół aby tylko zdobyć pasażerów a najlepiej by byli nimi Ci którym przedstawiono najniższą cenę która w cale taką nie była.

Kiedy więc cena jest faktycznie najniższa ?
Przeważnie w środku nocy ale wypatrywać trzeba przez cały dzień bo oferta może pojawić się w każdej chwili.

Pamiętam sytuację gdy loty do Londynu były po około 400 zł oczywiście jako "najniższa cena" i ostatnie dwa miejsca. W nocy o około 1 cena spadła do 210 zł z informacją "ostatnie 4 miejsca". Ta sama linia,takie samo miejsce docelowe a jak różne ceny w ciągu doby :)

Jeszcze taka mała informacja
Nie opłaca się latać tanimi liniami gdy leci z Nami większa ilość osób oraz gdy mamy ze sobą mnóstwo bagażu. Dlaczego ?
Załóżmy że lot w obie strony to koszt 600 zł dołóż do tego opłatę za bagaże i jakieś picie na pokładzie samolotu czy może nawet jedzenie i okaże się że wydasz prawie tysiąc. A jeszcze dojazd do hotelu bo przecież takie loty są zazwyczaj w okolice danego miasta a nie jego centrum.
Dlatego też niekiedy opłaca się polecieć normalną linią ale to faktycznie "niekiedy". Najlepiej porównuj oferty. Masz ku temu setki możliwości choćby stronę skyscanner.com to dobra opcja.

To tyle na dziś,zapraszam do poprzednich wpisów i widzimy się w sobotę :) dziękuję za wizytę. 

(Źródł zdj pixabay.com)

wtorek, 18 grudnia 2018

Co z tą Francją ? Trudny okres,jechać nie jechać

O Francji pisałem już wcześniej w poprzednich wpisach podczas mojego 2,5 miesięcznego pobytu. Teraz jednak znowu słyszy się złe rzeczy na temat tego kraju i postanowiłem że porównam doświadczenia z mojego pobytu z tym co działo się przed wyjazdem oraz z relacjami moich znajomych którzy obecnie są we FR. 
Więc:

O zagrożeniach terrorystycznych w Kraju Napoleona słyszy się od lat. W większości są to przesadzone relacje ale niestety dużo innych okazała się być okrutną prawdą.

Gdy zaplanowałem wyjazd do Francji byłem pełen obaw "może odwołać"? " jak tam jest" " a co jeśli coś mi się stanie"?.
I mimo wszystko pojechałem. Poznałem Lyon,Bourg en Bresse,Montreal,Nantua  I dziesiątki małych i dużych wsi w większości malowniczo położonych w Alpach. Oprócz tego sporo poznałem tradycji mieszkańców,zachowań i mentalności. W tym samym czasie był gdzieś w Nantes jakiś zamach i potem zamieszki gdzieś w okolicach. Nie wiem czy coś jeszcze ?

Chociaż tak...
Dwa dni przed powrotem do Polski jakiś debil wjechał autem na pas startowy na lotnisku w Lyonie z którego miałem lot powrotny. Nie powiem,że się nie bałem ale dało się zapomnieć o tym.

 Po powrocie była cisza aż do niedawna gdy znów słyszy się "zamach tu,zamieszka tam" itp itd .

Wiem że są osoby które chcą odwiedzić Francję i mają dylemat dlatego też...

Po pierwsze sprawa wygląda tak że nie można ani z pewnością stwierdzić że nic się nie stanie jak i zakładać ze coś się wydarzy.
W większości jednak nie dzieje się nic złego ale suma tego wszystkiego to i tak Rosyjska ruletka.

Wyjazd więc powinien być dobrze przemyślany. Tak jak z resztą wszędzie gdzie terroryści maczali swoje paluchy

Z relacji moich znajomych którzy obecnie są we FR wynika że trochę pogorszyło się w sklepach. Brakuje niektórych artykułów ale to ponoć chwilowe. Bez zmian cała reszta. Troszkę więcej patroli na drogach gdzie np za mojego czasu było ich kilka na prawie 3 miesiące :)

Tak więc sytuacja jest ani dobra ani zła. Ja osobiście bym raz jeszcze pojechał uważając oczywiście na to co się dzieje wokół. Jednocześnie nie skłaniam nikogo do wyjazdu. Tak jak pisałem tam bywa różnie ! 

Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :) 


(Źródł zdj pixabay.com)  

sobota, 15 grudnia 2018

Zagubiony paszport i co dalej?

Paszport lub dowód to wszystko może nam zaginać w czasie podróży bądź ktoś może nam to ukraść. Co zrobić w takim wypadku ? 

Tu bądźmy szczerzy. Nie zrobisz nic innego niż to by iść do najbliższego posterunku policji. Nie dzwonić a iść ! . Musisz bardzo dokładnie przedstawić sytuację w jakiej to wszystko się stało.

Jeśli nie znasz języka módl się by znalazł się tłumacz chociażby telefoniczny.

W sprawę zostaną zaangażowane odpowiednie służby bo musisz przecież jakoś wrócić do kraju.

Wbrew pozorom bardzo dużo osób pada ofiarą kradzieży w których giną przeważnie poza pieniędzmi dokumenty.

Najważniejsze by reagować szybko. Nie jutro a już za chwilę. Wszystko potem działa na naszą niekorzyść.

I proszę za nic nie wierzcie w to że da się wrócić bez dowodu osobistego czy paszportu. Nie ma takiej możliwości chociażby w lotach krajowych np Kraków-Warszawa ! 
To najgłupsze z czym się spotkałem. 

I jeszcze jedno...
Podczas podróży zadbaj o odpowiednią ochronę dokumentów. I biletów powrotnych.

Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie a także na moje portale społecznościowe. 

środa, 12 grudnia 2018

Dlaczego działam na blogspocie ?

W dzisiejszym wpisie opowiem dlaczego korzystam do tej pory z platformy blogger oraz czy w najbliższym czasie się to zmieni. 

Gdy zaczynałem moją drogę z blogowaniem to w pierwszym momencie zastanawiałem się nad wyborem odpowiedniej platformy na której będę mógł to robić. Padło na blogspot
Przywykłem do bloggera przez ten czas i na swój sposób go lubię

Jest dość prosty w obsłudze. 

Ma też pewne wady jak np kiepskie szablony,ale nic nie jest idealne.
Wszystko ma plusy i minusy.
Znam osoby które przechodzą na tzw "swoje" bo tak jest lepiej ja natomiast obawiam się,że wszystkie dotychczasowe wpisy znikną oraz,że stracę kontakt z Wami a Wy ze mną. 

Więc nie zmienisz tego na PL?
I tu właśnie się zaczyna wasza rola :) jeśli chcesz abym zmienił BLOGGER na PL to daj znać w komentarzu. Jak zawsze wygrywa większa liczba. Chcę byście też mieli udział w życiu bloga ZRÓBMY COŚ RAZEM ! :) 

Być może czegoś nie widzę ? Może nie zauważam tego co powinienem ? Pisz śmiało. 

I jeszcze jedno
Gdzieś kiedyś czytałem,że u niektórych osób którzy też mają konto na Blogger znikają posty. Ktoś miał takie przypadki ? 
Bo to że usunięto całego bloga który był prowadzony latami to już też czytałem ale mam nadzieję,że to marginalne. 

Także czekam a ewentualne przejście z Blogspot na PL skonsultuję ze znawcami a może ktoś z Was nim jest ? 
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę :) 


poniedziałek, 10 grudnia 2018

Praca za granicą na co uważać?

Praca za granicą to dla wielu szansa na lepsze jutro. Osoby młode,ale i starsze bardzo chętnie wyjeżdżają na zarobek i nic w tym dziwnego bo dobrze jest zarobić dwa a nawet trzy razy tyle na miesiąc co w Polsce. Niestety nie każdy jednak wie jak odpowiednio zorganizować prace,na co uważać i czego nie akceptować. I o tym właśnie w dzisiejszym wpisie. Zapraszam.

piątek, 7 grudnia 2018

Skąd brać pieniądze na podróże ?

Za darmo podróżować się nie da to oczywiste. Trzeba mieć pieniądze aby móc udać się w podróż. Skąd jednak brać pieniądze na podróże ? Praca ? Zbieranie do skarpety ? A może praca dorywcza ? 

I tak i nie bo chcę się skupić na innych rozwiązaniach niż sama praca,bo zakładam,że pensja jest przeznaczana na bieżące wydatki. Wyjątków nie wspominam. 

Więc na początek skupmy się na sprzedaży niepotrzebnych rzeczy to dobre rozwiązanie a jeśli wciąż brakuje to odłóż termin wyjazdu aż uzbierasz wszystko.

Składaj grosz to grosza to dużo daje o ile nie chcesz wyjechać tu i teraz. 

Zbierz większą grupę ludzi bo w grupie tkwi siła. Minimalizujesz wtedy koszty. Jeśli nikt nie przychodzi Ci do głowy to zajrzyj na grupy na Facebooku. 

Jeśli nie pracujesz to zapisz się do którejś z fundacji czy grup charytatywnych
tam często są organizowane wyjazdy za granicę. Oczywiście wybierz odpowiednią. 

Nie bierz pożyczek,nie pożyczaj pieniędzy od nikogo. To nie ma sensu. Chyba,że wiesz na 100%,że oddasz to może może ale odradzam w innym wypadku. 
Są jeszcze pewnie inne metody a więc jeśli ktoś je zna to zapraszam do dyskusji. 

Serdecznie dziękuję za każdą wizytę i zapraszam do komentowania :) 

wtorek, 4 grudnia 2018

Ile kosztuje tydzień w Lyonie?

Lyon to piękne miasto we Francji. Przyciąga mnóstwo turystów i nic w tym dziwnego.
Jednak dziś o kosztach pobytu. W obroty bierzemy 2 osoby a czas pobytu to tydzień.

Jeszcze tylko wspomnę o tym,że osoby chętne mogą poczytać o moim pobycie we Francji w poprzednich wpisach do których serdecznie zapraszam
https://bit.ly/2EdhDsS

Biorąc pod uwagę że we Francji obowiązuje Euro a Lyon to popularne miasto,to zbyt tanio być nie może i faktycznie tak jest. 

Jednak zacznijmy od początku. Bilety liniami wizzair.com w dwie strony dla 2 osób to koszt około 2000zł.
Sprawdź,bo może być taniej lub drożej. Linie lotnicze niestety nie mają stałych cen i wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie.

Hotel to około 1500-1700 zł (cały czas obowiązują dwie osoby)
Jest to hotel średniej klasy. Dobre są tzw GIT-y no ale ceny są dość wysokie,bo to wynajem całego domu tylko dla siebie. Dlatego polecam hotel 1*. Nie wiem jak tam funkcjonują hostele. Dla chętnych się dowiem :)

Utrzymanie to 150-200 € bez szaleństw.
Doliczmy dojazd z lotniska i na lotnisko.
Możesz też tłuc się 2 dni busem z Łodzi lub Poznania

Jeśli palisz to wybierz inny kraj. Artykuły tytoniowe są przerażająco drogie.

W sumie to wszystko,bo wpis typowo orientacyjny. Jeśli będą chętni to z przyjemnością zrobię artykuł bardzo szczegółowy.

A na sam koniec informacje:

Loty
Warszawa-Okęcie bezpośrednio do Lyon
Autobus
Łódź Kaliska-Lyon z przesiadkami jeszcze w Polsce
Autem
Przez Niemcy (najlepiej)

Skopiuj sobie mój instagram by być na bieżąco. Tam sporo się dzieje
cztery_poryswiata_official

I oczywiście bardzo dziękuję za wizytę :) pamiętajcie,że bardzo chętnie współpracuje . 

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Pamiętaj o tym przy pieszych wędrówkach

Dziś będzie o pieszych wędrówkach,ale bardziej w formie poradnika niż opisów własnych przechadzek. O tym było w kilku postach do których odsyłam a i pewnie w przyszłości jeszcze będzie z uwagi na to,że lubię chodzić pieszo. No a z kolei zważywszy na to,że chodzić lubię,to chcąc czy nie chcąc doświadczenia się troszkę uzbierało i właśnie tym chcę się podzielić z Wami. Mam wielką nadzieję,że się przyda.

Chodzenie jest zdrowe,ale na dłuższą metę zdrowe już nie jest. 
Co zatem zrobić w chwili,gdy czeka nas długa droga? Jak przejść z jak najmniejszym uszczerbkiem na zdrowiu? 

Obuwie !! 
Tu nie ma wytłumaczeń. Przy 5 km drogi mogą być byle jakie,ale przy 100 czy 1000 to już koniecznie musi być wygodne a najlepiej zbyt duże i to nie jest żart.
W lecie idealnie sprawdzą się klapki,ale nie japonki które poprzecinają nam palce a zwykłe klapeczki.
Pójść trochę na boso,też nie zaszkodzi,ale patrz na nawierzchnię ! 
W zimie "złotej rady" nie ma,ale z dwojga złego pomogą troszkę ciut duże buty a żeby śnieg nie dostał się do środka to dobrym pomysłem będzie tu obuwie do kostek.

Ochrona stawów 
Przy długiej drodze padają stawy,puchną kostki,kolana oraz niekiedy całe stopy co przypominają balon. Wtedy już nie założysz butów a każdy kolejny krok będzie jak po szkle. Krzywisz wtedy postawę,zaczynają boleć plecy i łatwo też o inne kontuzję dlatego często odpoczywaj ! Równoważ ewentualny bagaż i gdy poczujesz,że coś jest nie tak to STOP i idź dalej gdy poczujesz,że możesz. 

Dużo pij
Sama woda to jednak nie wszystko
Napoje gazowane też wypadają średnio
Koniecznie do picia coś przegryzaj,bo organizm wodę bez jedzenia traktuję tylko jako coś co trzeba przepuścić przez ciało i wydalić. A z jedzeniem jest inaczej,organizm pobiera wtedy więcej płynów dodając energii.
W sumie owoce z miąższem też są OK.

Wietrz nogi
Zdejmuj buty,wystawiaj na wiatr. Brzmi śmiesznie,ale cóż...

Nogi do góry :) 
Jeśli w pobliżu jest polana,trawa itp a pogoda sprzyja,to połóż się i poleż trochę z nogami w górze.
Uwaga na kleszcze i inne :)

Wszystko skupia się na nogach a inne partię ciała ? 
Z innymi jest lepiej,może prócz tych pleców. Ręce mogą jedynie padać od dźwigania,bo same od siebie to nie za bardzo.
Choć w sumie... może rozboleć głowa,ale nie znam na to sposobu prócz leku.

To by było tyle,bo więcej sposobów nie znam a te często stosowałem i w moim przypadku pomagały.
Nie gwarantuje,że i Tobie pomogą,ale istnieje duże prawdopodobieństwo,że tak.


Bardzo dziękuję za wizytę,zapraszam ponownie a wszelkie pytania które nie dotyczą wpisu można zadawać w email,bądź na którymś z profili na social media. 

Do następnego :) 

(Źródł zdj pixabay.com


sobota, 1 grudnia 2018

Pięć pomysłów na prezent dla podróżnika

Masz wśród bliskich podróżnika? Podrożniczkę? Chcesz sprawić im niespodziankę na Boże Narodzenie ? Przeczytaj wpis i dowiedz się czym możesz wywołać u nich uśmiech na twarzy :) 


Aparat fotograficzny
Nawet gdy już ma to uwierz mi,że nie zaszkodzi drugi a już szczytem będzie gdy do tej pory nie miał/ła
Najlepiej gdyby to była lustrzanka,choć wiem,że to kosztowny prezent. Nowa z podstawowymi funkcjami to wydatek rzędu 1000-1400 zł a o tych zaawansowanych nie wspomnę :) 

Książka 
Tu jednak musisz znać gusta. Bardzo łatwo zaliczyć "fail" alternatywą będzie jednak książka sławnego podróżnika czy o ciekawostkach podróżniczych,geograficznych. 

Telefon
Z tym,że nie taki zwykły lecz smartfon
Zawsze się przyda a gdy ma dobry aparat to już sukces... 
Zadbaj również by bateria była mocna. To pomocne podczas podróży. 

Globus
Zwykły,ale można i jeszcze skromniej ponieważ są globusy w postaci breloczków,który może działać również jako pamiątka. 
Z tradycyjnych dużych tzw pokojowych,wybierz ten podświetlany. Nie jest to jakiś ogromny koszt a ile przyjemności. 

Pieniądze
To alternatywa na brak pomysłu jak i sam pomysł. Pieniądze może odłożyć na podróż,sprzęt itd. 


Jeśli macie inne pomysły bądź uważacie te podane przeze mnie za złe to dajcie znać w komentarzach
Napiszcie też proszę czy zmiana motywu bloga na biały to dobry pomysł czy niech będzie jak jest. 

Dziękuję za wizytę :) 

(Źród zdj pixabay.com

piątek, 30 listopada 2018

Egzotyka bez paszportu ? TAK to możliwe

Czy możliwa jest podróż bez paszportu i to poza UE ? Otóż TAK i to nie byle gdzie,bo w same tropiki. Już wyjaśniam o co chodzi,więc ZAPRASZAM :) 

Niektóre Kraje UE mają swoje Ziemie również poza Europą. Przeważnie są to wyspy no ale nie tylko. W takie miejsca można podróżować bez wizy a nawet bez paszportu,bo również należą do Unii europejskiej. 

A są to : 

Gujana Francuska

Leży w Ameryce południowej na pograniczu z Brazylią. Można się tam dostać z Paryża,bo z Polski bezpośrednio lotów tam nie ma. A z resztą w ogóle w rejony zamorskie Francji lotów nie ma od Nas (chyba,że czegoś nie wiem,to można podpowiedzieć w komentarzach) 

Majotta

A to już rejon Komorów/Madagaskar tamte kierunki. Piękna wyspa należąca do Francji. 
Tropikalny klimat a loty znów z Paryża. 

Martynika
I znów departament zamorski Francji. 
Leży na Karaibach i tam znów da się dotrzeć np z Paryża. 

Reunion

Egzotyka jak trza :) 
Nie muszę chyba pisać,że to rejon należący do Francji ? :) 
Leży około 700km od Madagaskaru. 
Loty znów z Francji :/ 

Ogólnie wspomnę jeszcze,że nie tylko Francja ma swoje departamenty poza Europą,ma je również Dania czy Holandia,ale nie przedstawiłem ich,bo albo nie można tam dotrzeć bez paszportu bądź nie są tropikalne a TROPIKI to główny temat. 
Polska nie posiada takich miejsc. 

Wracając jeszcze do Francji,to posiada ona również swoje terytoria w innych miejscach na świecie natomiast tam,już nie dotrzemy bez paszportu,z uwagi na Kraje w których jest przesiadka. 

Co do cen,to loty w te miejsca nie należą do najtańszych,choć przy odrobinie szczęścia można polecieć taniej. W większości przypadków cena będzie niższa z uwagi czas poza sezonem (pora deszczowa) 

Wpis ma charakter orientacyjny,więc dlatego brak w nim informacji nt rozmiaru wysp,czy fauny i flory. Natomiast jeśli uważacie to za istotne,to dajcie znać a kolejnym razem właśnie taki post się pojawi  

Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :) 

(Źródła obr pixabay.com

sobota, 24 listopada 2018

Hotel czy hostel ? A może apartament ?

Wybierając się w podróż warto mieć wszystko zapięte na ostatni guzik. Z doświadczenia wiem,że ludzie najbardziej "medytują" nad wyborem noclegu. Dlatego na dziś przygotowałem mały poradnik by pomóc w przyszłości w tym wyborze. Zapraszam  

Ja osobiście bym wybierał pomiędzy hostelem a apartamentem  
Dlaczego? 
Dlatego, że te dwie opcje są często tańsze niż typowy hotel,a warunki takie same bądź nawet i lepsze. 
Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy,ale nie są one aż tak rażące. 
Nie żebym wybrzydzał hotele ale po prostu biorę je pod uwagę na samym końcu. 

Poza tym słowo hostel nie zawsze oznacza pokój z innymi ludźmi,syf i brak prywatności a zaś apartament to nie musi być luksusowe pomieszczenie ze śniadaniem do łóżka. W przypadku hostelu oceny potrafią być na prawdę niskie a prócz nazwy nie różni się niczym od hotelu. Co do apartamentu to cena jest hotelowa lub jak wyżej napisane niższa i zyskujemy sporo prywatności,czasem balkon i możemy samodzielnie przygotować posiłki nie płacąc dużych sum w hotelowym bufecie. 

Są i będą osoby,które nie widzą w tym żadnej różnicy,więc może warto dobrze poszukać ? Ja spędzam sporo czasu przy wyborze najkorzystniejszej oferty. 

Strony internetowe/wyszukiwarki noclegów stosują sporo tricków by zamącić w głowie i wybrać "niby" super ofertę,która to w cale nie jest taka SUPER. Może się bowiem okazać,że tuż po rezerwacji tej Mega oferty po chwili pokazała się jeszcze lepsza bądź liczba gwiazdek przy zdjęciu w ogłoszeniu nie jest liczbą gwiazdek ozaczających standard a punkty :) ocenę gości. 

Właśnie co do oceny. 
Czy wiecie,że portale (niektóre) płacą ludziom za pozytywną opinię ? TAK TAK. 

By jednak było śmieszniej,często są to osoby,które nigdy w danym miejscu nie były :/ :/ :/ (LOL)

Pewnego dnia jakiś czas temu zarejestrowałem się na jednej ze stron oferującej pieniądze w zamian za pisanie krótkich tekstów. Pomyślałem,że to dobry sposób na dodatkowy dochód. 

Ręce jednak mi opadły,gdy zobaczyłem jakie są "rzeczy" do wykonania. Między innymi to o czym pisałem wyżej :) 

Także,szukaj,szperaj,przebieraj a opinie sprawdzaj u znajomych czy zakładając temat na bezinteresownym forum. 

Oczywiście jeśli jest to wypad na weekend,to nie musisz aż tak kombinować. Natomiast jeżeli jest to dłuższy okres,to warto zaoszczędzić czas i nerwy a i parę groszy więcej w kieszeni  .


Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie oraz na moje social media. 
Pamiętajcie,że jeśli macie jakieś uwagi czy propozycje,to chętnie je wysłucham. 

(Źródła zdj pixabay.com)

środa, 21 listopada 2018

Francja plusy i minusy

"Plusy i minusy Francji" taki jest dzisiejszy temat,więc serdecznie zapraszam do czytania. 

Jeszcze chcę krótko nadmienić,że wpis powstaje z uwagi na,to,że moje poprzednie artykuły zawierały mało danych o kraju a jedynie moje dotychczasowe przeżycia i uwagi. 

Zacznijmy od plusów

1. Pyszna kuchnia
2. Pomysłowe i dobre słodkości
3. Dużo miejsc pracy
4. Przepiękna przyroda
5. Niesamowite krajobrazy
6. Życzliwi ludzie (Ci na ulicy)
7. Świetna komunikacja między miastami
8. Bardzo dobre zarobki
9. Łagodny klimat
10. Kraj promuje "swoje produkty"
11. Dobre drogi nawet te polne ! 

Czas na minusy :) 

1. Francuzi są "wredni" 
2. Nie dogadasz się po Angielsku ! Jedynie Francuski
3. Dość wysokie ceny
4. Prócz marketów inne sklepy otwarte wedle uznania właściciela czyli niby od 9:00 do 18:00 a w praktyce od 11:00 do 12:00 bo godzina przerwy a potem to "jak trafisz"
5. Niemal same jednokierunkowe drogi
6. Duży wskaźnik przestępczości

Więcej nic mi nie przychodzi do głowy. Jeśli znasz więcej plusów i minusów Francji to napisz koniecznie w komentarzu. 

Oczywiście nadal zapraszam na moje social media,tam sporo się dzieje. 




niedziela, 18 listopada 2018

Co zobaczyć w Polsce ?

Dziś mam dla Was zestawienie najlepszych miejsc w Polsce,które warto odwiedzić. Zapraszam do krótkiej podróży. 


Tradycyjne Tatry
To nie jedyne góry,ale najpopularniejsze i bardzo miło wspominam czas spędzony tam. Oczywiście możesz wybrać Krakonosze czy Sudety. Pamiętać należy jednak,że w okresie jesienno zimowym pogoda w górach jest bardziej "zdradliwa" niż w innych porach roku. 

Troszkę historii
Tragicznej historii. Jednak warto zajrzeć do Oświęcimia . Podobno niekiedy słychać w nocy głosy byłych więźniów tego obozu. 
W dodatku to miejsce pamięci,tragedii i krwi niewinnych osób. Pewnie nikt z tamtych czasów nie pomyślał,że po kilkudziesięciu latach będą tu wycieczki a ludzie będą robić zdjęcia. 

Dzika natura Puszczy Białowieskiej
Coś dla osób lubiących naturę. Piękne widoki i wyjatkowa fauna. Nie tylko ta puszcza jest do polecenia,ale o gustach się nie dyskutuje :) a tak poza tym to jest tu rezerwat żubra  i inne. Wiosną można usłyszeć marcujące rysie a latem przechadzać się podziwiając potoki. Choć w sumie każda pora roku jest dobra. 

Pustynia w Polsce ? 
Yyy nie do końca. To pustynia błedowksa największy obszar lotnych piasków w Polsce. Znajduje się na Śląsku a konkretnie w dzielnicy BŁĘDÓW  (Dąbrowa górnicza)

Nasza stolica
Nie można ominąć Warszawy. Uważana za jedno z najładniejszych miast w Polsce a są i tacy, którzy twierdzą,że to najładniejsze miasto. Jakby nie było warto odwiedzić. Dużo atrakcji,piękne widoki i kawał historii. 

Mazury Nasze Kochane 
Nie piszę o konkretnych miejscowościach,bo wszystkie są urocze,choć są osoby lubujące się jedynie w jednej z nich,ale to znów kwsetia gustu. 
Niesamowita przyroda,krajobrazy i jak na krainę jezior przystało jeziora. Idealne na wakacje lecz nie tylko. 

Napiszcie w komentarzach czy chcecie serię "5 najładniejszych miejsc w Europie". 
Tradycyjne dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :) 

(Źródła zdjęć pixabay.com)

piątek, 16 listopada 2018

Przetrwać długi lot

Nie każdy tak jak ja lubi latać. Dla niektórych nawet tych kochających podróże,długi lot to koszmar. Dlatego dziś o tym JAK PRZETRWAĆ DŁUGI LOT. 


Na pierwszy rzut dobrym pomysłem będzie nastawienie się psychiczne a raczej oszukanie mózgu. Jak ? No załóżmy,że lot ma trwać 8 godz. Tuż po starcie odlicz godzinę tzn odliczaj do momentu aż minie godzina. Potem nawet na siłę postaraj się poczytać gazetki dostępne zazwyczaj przed Tobą. Wtedy powinno minąć około 1,5 godz łącznie. Później powinni dać coś do jedzenia na pokładzie a to już kolejny czas do przodu. Oczywiście w każdej linii może być inaczej,ale gdy nie mam racji,to np do czasu podania posiłku zagraj w grę choćby na telefonie. 

Tak czy siak około 2,5 godz razem powinno być z głowy. Przejdź się do ubikacji a potem po pokładzie,wróć na miejsce i popatrz przez okno rozmyślając choćby o tym co będziesz robić na miejscu. Przy odrobinie szczęścia minie 3,5 godz. Następnie możesz dać znów czas do odliczenia a najlepiej 2 godz. Możesz spać,chodzić,grać a w międzyczasie coś pewnie podadzą lub sam zamówisz kawę czy herbatę. 

Jak widzisz minęło łącznie 5,5 godz a to bardzo dużo. Reszta pozostała do lądowania to już mało w porównaniu z tym co było i możesz zastosować HACK który ja osobiście nazywam "ostatnie odliczanie". Polega to na tym,że robię wszystko co w mojej mocy by minęła godzina. Potem zostanie już kwestia zniżania się do lądowania a to już z górki. 

Powyższy pomysł może,ale nie musi zadziałać na Ciebie ! Weź to jako jedną z opcji,nie pewniak gdyż każdy z Nas jest inny ! . 

Serdecznie zapraszam do poprzednich wpisów oraz social media. 


poniedziałek, 12 listopada 2018

Pięć mitów o lataniu samolotem

Na dziś przygotowałem "5 mitów na temat latania". Spośród sporej liczby błędnych informacji dostępnych w internecie wybrałem te najbardziej nieprawdopodobne. 

Zapraszam do czytania. 

NR 1. Gdy samolot krąży nad lotniskiem oznacza to na bank kłopoty
             No nie bardzo. Samoloty krążą czasem nad lotniskiem z różnych powodów i nie musi to oznaczać nagorszego. Na dużych portach lotniczych często tworzą się "kolejki" i trzeba poczekać na zgodę na lądowanie. 

NR 2. Samoloty mają paliwa zawsze na styk
            Oczywiście,że NIE. Nie można zatankować na tzw "STYK". Musi być paliwo na wszelki wypadek. 

NR 3. Ktoś może otworzyć drzwi podczas lotu
            Ludzie to mają wyobraźnię :) nie da się otworzyć drzwi podczas lotu,są specjalne zabezpieczenia które to uniemożliwiają. 

NR 4. Samoloty latają na wysokości 50 km 
           To coś niesamowitego. Bzdura jakich mało. Maszyna by straciła siłę nośną i spadła. Z resztą nawet by tam nie doleciała.

I mój ulubiony punkt
Tanie linie lotnicze są mniej bezpieczne

Nie nie są. Piloci są szkoleni tak samo jak i Ci z drogich linii,samoloty tak samo sprawne jak i te z droższych.

Prawdopodobnie rozumiem skąd taki MIT. W telewizji było kiedyś o katastrofie spowodowanej wadliwym i starym sprzętem w kokpicie używanym w linii low costowej.  Z tym,że to są wyjątki i równie dobrze niedopilnowanie może się zdarzyć gdy zakupimy bilet za 1000zł zamiast za 59,99.

Nie można  brać wyjątków jako coś co zdarza się zawsze. Błędy były są i będą bez względu na to co to za samolot czy linia.

Wciąż loty są o wiele bardziej bezpieczne niż jazda autem.

Wciąż mniej wypadków jest samolotowych niż samochodowych

I wciąż prawdopodobieństwo,że nie dożyjesz jutra jest większe gdy wsiadasz do auta jadąc na zakupy,niż wtedy gdy wsiadasz do samolotu.

To na tyle i zapraszam do poprzedniego wpisu dostępnego tu https://czteryporyswiata.blogspot.com/2018/11/jak-spakowac-wszystko-w-nic_2.html   oraz na moje social media. 

Pytania czy współpraca ? Pisz śmiało. 


(Źródła wiedzy) podróże.gazeta.pl
                 
(Obrazy) pixabay.com

sobota, 10 listopada 2018

Jak spakować wszystko w nic

Tak jak pisałem w poprzednim wpisie dziś spróbujemy spakować najpotrzebniejsze rzeczy w niewielki bagaż typu plecak lub torba. A dla chętnych link do poprzedniego postu https://bit.ly/2Dc9Av4 

Zaczynamy ? 

Nikt nie lubi ciężkich pakunków które są wręcz utrapieniem. Dlatego warto wszystko zminimalizować,by oszczędzać jakże ważny kręgosłup. 
Najważniejsze by na samym początku a jeszcze przed pakowaniem zrobić analizę czego potrzebujemy a czego nie lub po prostu bez czego damy sobie radę. Jak już to wiemy to możemy przystąpić do pakowania. 

1. Zacznij od miękkich rzeczy typu ubranie czy ręczniki. Zwiń w kostkę jak najmniejszą się tylko da,ale nie może być ona zbyt gruba ! . Takie coś jak na obrazku w większości przypadków wystarczy,ale możesz coś też pokombinować
Wykorzystuj każdą lukę a jeśli wydaję Ci się,że nie zrobisz z tą luką nic pożytecznego to nie przejmuj się,bo zatkasz ją innymi artykułami np żelem pod prysznic czy choćby nawet ładowarką do telefonu. 
2. Dobrze będzie gdy boki wykorzystasz na włożenie tam sztywnych rzeczy które przy okazji podtrzymają te środkowe. Może to być przykładowo tablet,lokówka a nawet książka czy niewielki notebook. 
3. Na samym wierzchu ułóż drobiazgi,niektóre z nich podczas noszenia wpadną w wolne czasem niezauważalne miejsca co wyjdzie na dobre. 

Aby dodatkowo zaoszczędzić miejsce to pakując np skarpety włóż kilka sztuk na jedną,bieliznę możesz włożyć choćby do rękawa od bluzy a do butów ładowarkę do telefonu czy szminkę. 
Zachowuj przy tym logiczne myślenie i powinno się udać. 

Post był przygotowany z myślą o nowicjuszach,osoby doświadczone mają pewnie swoje sposoby,którymi mogą się podzielić w komentarzach :) 

Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie. 


Źródła obrazów- www.pixabay.com  

piątek, 9 listopada 2018

Autostop kilka rad

Podróże autostopem są mimo wszystko i wbrew pozorom mało popularne w naszym kraju. Niektórzy chcą podróżować w ten sposób daleko inni blisko. Dlatego przygotowałem kilka porad które mogą się przydać wszystkim tym grupom osób. 

Zapraszam

Jako punkt 1 dla wszystkich to przede wszystkim mało bagażu. Większość kierowców może się przerażać dużą ilością pakunku. Jeśli mamy ze sobą jakieś podręczne rzeczy to z Bogiem sprawa,ale kiedy ledwo co nas widać w stosie toreb,to nie wygląda to dobrze. I postawmy się z tej drugiej strony. 

I kolejne również dla wszystkich to miejsce gdzie stoimy . W momencie gdy nie ma wyboru to trudno,ale gdy mamy taką możliwość nie stójmy wśród krzaków,pod lasem itp po ciemku. Za dnia to ujdzie,ale po zmroku prędzej wezmą nas za zjawe czy bandytę niż autostopowicza. No warto,też mieć na uwadze by nie wsiadać do "podejrzanego" samochodu. Choć ogólnie to mało bezpieczna forma podróży to nie warto jeszcze sobie dokładać ewentualnych problemów .

No dobra przejdźmy do osób chcących wyruszyć gdzieś dalej. 

Takie osoby powinny z góry wiedzieć,gdzie jadą i jest to bardziej ważne niż to po co jadą. Gdy jest to kierunek za granicę to warto mieć przy sobie gotówkę większą niż 500 zł. Oczywiście nie wliczając w to noclegów. Dlatego,że niektórzy mogą zażyczyć sobie "na paliwo" może nas rozboleć głowa czy brzuch i trzeba zakupić lek a i jeść,pić trzeba tak samo jak i w domu. Pomijam fakt,że niektórzy potrafią spać byle gdzie i nie potrzebują noclegów. 

Obuwie powinno być lekkie nie powodujące odparzeń i wśród spakowanych rzeczy powinna być apteczka i ciepłe ubranie.  A we wszystkich przypadkach warto mieć ze sobą coś do samoobrony np gaz pieprzowy.  

To są tylko niektóre przykłady a wszystkich nie sposób wymienić. Do tego skoro bagażu ma nie być zbyt dużo to przyda się wiedza na temat "jak spakować wszystko w nic 
I tym się zajmę w kolejnym wpisie. 

I mała UWAGA. Przed wyruszeniem w podróż za granicę warto przeczytać w internecie czy w danym kraju poruszanie się STOPEM nie jest czasem nielegalne !. 

Teraz do tych co za granicę się nie wybierają. Tu akurat dużo nie ma co pisać prócz tego,że w internecie są dostępne różne strony na których znajdziemy podwózke za niewielką opłatą. Taką stroną jest np blablacar.pl  nie pisałem tego wcześniej,bo nie dopatrzyłem się tam ofert tras zagranicznych a jeśli czegoś nie wiem koniecznie dajcie znać w komentarzach. To pomoże innym. 

Poza tym bezpieczeństwo,rozwaga i jeszcze raz bezpieczeństwo i rozwaga. 

Po zmroku przyda się jeszcze kamizelka odblaskowa. Nie ma co szpanować. 

Inaczej wygląda sytuacja gdy nic nie mamy zaplanowane. Randomowe sytuację mogą zdarzyć się każdemu. Trzeba mieć szczęście. 
Na koniec jeszcze... 
Procent kierowców chcących się zatrzymać jest bardzo mały,choć większy niż w Anglii,gdzie idąc pieszo ponad 90 km nikt mi się nie zatrzymał prócz policji :) 

Kaptur na głowie to zły pomysł,chyba,że pada. 

Znacie inne sposoby ? Napiszcie o tym w komentarzach. 

Dzięki za odwiedziny zapraszam ponownie ;) 


poniedziałek, 5 listopada 2018

Jemen piekło na ziemi

Ostatnio napotkałem artykuł w internecie,gdzie piszą o tym że kolejna ofiara głodu to mała dziewczynka. Nóż otworzył mi się w kieszeni i nie potrafię nawet nazwać emocji,które były i które są nadal we mnie. To bardzo świeża informacja. Informacja której być nie powinno. 


Głód to dość powszechne zjawisko na świecie,dotyka najbardziej rejony Azji oraz Afryki,lecz nie oznacza to,że w innych rejonach świata tego problemu nie ma. Tym razem jednak problem dotyczy Jemenu Państwa graniczącego między innymi z Omanem. Dzieją się tam potworne rzeczy,głód,wojna a może jeszcze coś o czym nie wiemy ? 

Nie potrafię skupić się na tym by opisać Wam choć trochę ten Kraj,historię czy opowiedzieć o wojnie,bo cały czas mam przed oczami tą biedną nieszczęsną małą dziewczynkę,która zmarła z głodu :( 
BOŻE jak okropna musi być śmierć z powodu głodu. Ja niekiedy nie jem cały dzień (brak czasu,choroba czy zatrucie pokarmowe) i już mam mroczki przed oczami,jest mi słabo i zjadł bym wszystko. A przecież żeby umrzeć trzeba nie jeść długi czas ! Co czuło to dziecko ? Czy było świadome końca ? Jak musiało patrzeć na świat w tych ostatnich chwilach i jak w końcu odeszło ? :(  

Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca... 
Brak mi słów... 

Tu niżej zdjęcie tego biedactwa ( dla osób o mocnych nerwach) 
To jest efekt walki o nic,bezduszności i braku poszanowania życia. Każda wojna najbardziej dotyka niewinne osoby. 

Niestety to wszystko się nie zmieni,były wojny i będą,bo nie liczy się życie ludzkie a władza i pieniądze. Dodam jeszcze,że okropna bieda w tym Kraju dotyka dzień po dniu coraz więcej osób. 

Kochani dziękuję za wizytę. Zapraszam do poprzednich wpisów jak np ten https://czteryporyswiata.blogspot.com/2018/11/piec-miejsc-idealnych-na-zime.html

Zapraszam też na moje social media.. 

Dziękuję. 

sobota, 3 listopada 2018

Pięć miejsc idealnych na zimę

Dziś przedstawię 5 miejsc na zimę które są idealne dla osób,które nie za bardzo lubią siedzieć w czterech ścianach. 

Zapraszam... 


1.Polskie Tatry

Coś dla osób,którym chłód nie przeszkadza bądź wręcz przeciwnie. 
-Piękne widoki
-Czyste powietrze
-Sporty zimowe
-Wędrówki po górach
-Górska przyroda

2. Alpy
Polecam te Francuskie,byłem i są warte wyboru. Oczywiście jednak każdy ma swoje zdanie. 

-Sporty zimowe
-Niesamowite widoki
-Czyste powietrze
-Dzika przyroda

(Przy okazji można zwiedzić Francję) 

3.Cypr 

Dość blisko a ma łagodny klimat,cały rok dodatnie temperatury a loty w okresie zimowym są bardzo niskie

-Brak mrozów
-Niesamowite widoki
-Piękna przyroda
-Smaczna kuchnia
-Łatwy dolot z Polski

4. Tajlandia
Daleko,ale warto. Nie powinniśmy tego żałować.

-Tropiki
-Ciepło
-Cudowne widoki
-Fajna kultura
-Mnóstwo atrakcji

5. Filipiny
Bardzo daleko,ale warto. A kultura osób,które tam żyją jest nie do opisania. 
-Tropikalna pogoda
-Smaczna kuchnia
-W miarę tanie noclegi
-Kultura zapadająca w pamięć na zawsze. 

Dziękuję Wam za wizytę,poświęcony czas oraz komentarze. Jeśli macie uwagi,pytania czy pochwały to zapraszam do kontaktu poprzez e-mail lub na moich Social media. 

niedziela, 28 października 2018

Halloween w Polsce vs w Anglii

Zbliża się Halloween,stare "święto" które przywędrowało do nas zza granicy i na dobre zadomowiło się w Polskim społeczeństwie,a już totalnie wśród młodzieży. 

Jak obchodzone jest Halloween u Nas a jak w Anglii ? 

No właśnie... 

U Nas chyba każdy chociaż mniej-więcej wie jak jest celebrowany dzień Halloween i na czym to wszystko polega. Dzieci i młodzież (choć coraz częściej osoby starsze) przebierają się w straszne stroje,jedzą słodkości w kształcie ludzkich wnętrzności,czy piją gęste czerwone napoje jako by pili ludzką krew.  Nie można ominąć jeszcze dyni,z płonącą świecą w środku dodatkowo dodającą atmosfery czy innych elementów,które to muszą czy nie muszą być. 
No a w Anglii wygląda to bardzo podobnie,ale tam po ulicy chodzą grupy poprzebieranych ludzi,każdy się bawi na swój sposób,tworzą się zgrane zespoły z obcymi,przypadkowo napotkanymi osobami,kluby czy domy dudnią od muzyki a zabawa trwa do białego rana a i są przypadki,że dłużej. 
To nie wszystko... 

W zabawę angażuje się każdą niemal osoba i wiek czy wygląd nie ma tu najmniejszego znaczenia. Brytyjczycy traktują ten dzień jak np my traktujemy Boże Narodzenie,bardzo poważnie podchodzą do Halloween. Czuć prawdziwą atmosferę,na niektórych domach są dekoracje,świecą dynie i nikt nie jest w stanie pominąć tych uroczystości. 

Oczywiście i u nas i u nich nie brakuje osób,które dzień ten traktują jako szansę na w miarę anonimowe popełnienie przestępstwa :( całe brudy na ulicach dzień po.. są nie zawsze spowodowane zabawą a niestety często jest to miejsce gdzie ktoś został okradziony,pobity itp. 

I kolejna ciemna strona,to taka,że niektóre osoby po prostu przesadzają,nie potrafią zachować należytego umiaru,i bardziej przypomina to wandalizm niż zabawę. To dotyczy każdego Kraju. Z resztą do głupoty nie trzeba mieć okazji. 

Kościół katolicki traktuje Halloween jako "święto szatana" jego górowanie nad ludźmi,czas w którym ludzie świadomie czy nieświadomie oddają mu cześć. 

Ja osobiście mam mieszane uczucia co do tego. Z jednej strony nie świętujemy w tym dniu niczego ani nikogo świętego a z drugiej każdy robi to co chcę a kwestię religijną niech każdy pozostawi do własnego unania,bo to "ta osoba" odpowiada za siebie i prawnie i duchowo. Problem może się pojawić gdy chodzi o mało swiadome dzieci,ale od tego są osoby dorosłe by przybliżyć chociaż aspekty ZA I PRZECIW. 

Moi drodzy dziękuję za lekturę,komentarze i zapraszam ponownie. Jutro pojawi się box z moim fb a w niedługim czasie nastąpi zmiana w nazwie bloga z blogspot na pl. Zapraszam również na instagram,gdzie jest Was już ponad 7k. Do miłego... 

wtorek, 16 października 2018

"Kocie opowieści"

Wyszedłem żeby zrobić zdjęcia potrzebne na blog i instagram. Nie miałem zamiaru tym razem nigdzie jeździć,latać itp,postanowiłem,że pójdę pieszo i może uda się coś "złapać". Z resztą kocham fotografię i dla mnie to sama przyjemność,pstrykam foty gdzie się da. Nie udało mi się nic szczególnego "złapać",bo spotkałem to kociątko na zdjęciu niżej,które skutecznie pokrzyżowało mi plany xd 

Chodził za mną wszędzie,nawet gdy przystanął zapatrzony w tylko jemu znajomy punkt,to gdy to zawołałem natychmiast przybiegł niczym książkowy Azor ☺ był bardzo sympatyczny,ciepły i sprawiał wrażenie jakby znał miejsce w którym obaj się znajdowaliśmy. Nie drapał,nie syczał nie zachowywał się agresywnie,jak to czasem bywa u tych zwierząt. 
Tulił się do mnie jakbyśmy znali się od X czasu
Były chwile,gdy mówiłem "przestań,bo chcę Ci zrobić fotkę" a on uparty,tulił się i nie słyszał co mówię,lub miał to po prostu w kocim poważaniu... stąd niska jakość zdjęć
Nie mogłem spokojnie nawet ustawić odpowiedniego programu w aparacie,zdjęcia robiłem w trybie nocnym,bo na taki przestawił się aparat w całym tym zwariowaniu ☺ 
Wszystkie fotograficzne zasady poszły się... a czas tak szybko leciał z nowo poznanym przyjacielem,że 2godziny minęły jak 30 min a ubawy i radości miałem tyle,że napełniło mnie energią na cały tydzień o ile nie więcej. Bawiliśmy,się a gdy leżał zapatrzony w niebo,rozmawiałem z nim między innymi o tym,że ja też bym chciał,żyć tak beztrosko,nie martwić się o wiele spraw i wyciskać z każdego dnia tyle ile tylko się da a w zimę wylegiwać się w ciepłym miejscu☺ to był magiczny czas,takie chwile nie są na codzień a i nie ma pewności,że kiedykolwiek wrócą,i czy ON wróci 😢 
Nawet nie wiem,gdzie zniknął,bo w końcu powiedziałem mu,że idę do domku i czy pójdzie ze mną,to dam mleka i smakołyk,szedł za mną przez pola i potem ulotnił się w powietrzu. Szukałem i czekałem,ale już go nie było,jedynie szelest w krzaku,co dało mi do myślenia,że to pewnie on i pewnie wrócę prędzej z historią niż z nim. 
Do tej pory mam w głowie ten dzień i nigdy nie zapomnę. Cieszę się,że są w życiu takie momenty,gdy można choć na chwilę zapomnieć o wszystkim i przenieść się do "innego świata". 

Kochani,dziękuję za komentarze i zachęcam do obserwowania na instagramie (konto w opisie) niedługo dodam baner z moim FB. Trzymajcie się ciepło. 

poniedziałek, 10 września 2018

Historia niezapominajka

To jedna z wielu uliczek w Treffort (Francja) a o to pewna bardzo krótka historia.

Pewna para wyjechała za granicę na zarobek. Pewnego dnia jedna z nich zaniemogła,dla drugiej połówki było gorsze znieść fakt iż muszą zjechać do domu niż to co przydarzyło się ukochanej osobie.

A może nie ukochanej?

wtorek, 4 września 2018

Ceyzeriat czyli znów Francja

Kolejny wpis z Francji i kolejny raz głównym bohaterem jest przyroda. Przyroda która mnie osobiście zaskakuje za każdym razem,bo niby widzę ją codziennie a mimo to można ją odkrywać na nowo. 

Tym razem Ceyzeriat mała mieścina w regionie Rodan Alpy będąc tam można zauważyć dużo drogowskazów do różnych miejsc,które w gruncie rzeczy nic nie mówią a już na pewno nic nie mówią osobom które nie ogarniają języka Francuskiego. Los chciał jednak,że jakimś cudem zobaczyłem na znaku napis "Cascade" pomyślałem,że to pewnie wodospad i jak tylko wróciłem do domu wpisałem w internet i stało się ☺ okazało się,że miałem rację a więc przyszedł czas na reakcję Danielka czyli "zobaczyć i zrobić fotki!!!!" 

No i zrobiłem... nie ma ich dużo,ale zawsze coś... 

Malownicze miejsce i schody ciągnące się 900 M dół do samego niemal wodospadu. Było ślisko a ja jak zwykle w klapkach . 
Zapomniałem o grotach. Było ich sporo jednak nie we wszystkich byłem. 
Sam wodospad nie jest duży,ale mimo wszystko robi wrażenie. Woda krystalicznie czysta lecz chłodna mimo upałów. 
A to wodospad z odległości może 50 m. Mam ochotę tam wrócić,ale obecnie jestem znów w innym rejonie no i mam zamiar zwiedzić jezioro Genewskie,lecz co z tego będzie nie wiem... 

Miłego tygodnia życzę i dziękuję za odwiedziny ☺

środa, 15 sierpnia 2018

Nantua i Montreal czyli moja spontaniczna podróż

Dziś  pokażę Wam dwa Francuskie miasta,które odjęły mi mowę a wrażenie wraz z krajobrazami zapamiętam do końca życia i jeden dzień dłużej. 


Zaczęło się dość niewinnie,bo w chwili gdy w pracy okazało się,że dzień 15-sierpnia jest tu wolnym od pracy postanowiłem wykorzystać go na zwiedzanie.W grę wchodziło setki miejscowości aż w końcu padło na Montreal i Nantua😂

.,
Droga na Montreal i po drodze setki znaków ostrzegawczych o spadających skałach jednak bardziej byłem zainteresowany tym co jest wokół mnie niż tym co w danej chwili może złego mi się przydarzyć. Niestety fotek z samego Montrealu nie mam,gdyż słońce tak mocno paliło,że wychodziły jedynie same plamy i zamazane punkty.
To,już dalej w kierunku na Nantua. Może trochę mało wyraźnie widać miasto w oddali,ale robiłem co mogłem. 
Ten sam kierunek
To,już Nantua... aż chce się wracać tam znów...  dalej również będzie Nantua  

Te ptaki to nieznany mi gatunek,więc jeżeli Ktoś coś po powiększeniu fotki by wiedział chętnie się dowiem cóż to Któż to 😁

Tu ja 😊 
Ogólnie to te całe widoki pochodzą z czasów jury z tym,że nie wiem tego na bank,więc jak coś to sprawdźcie sami czy aby na pewno tak jest. To są Alpy więc wszystko jest możliwe. 
Ta góra urzekła mnie już około 10 km od samej miejscowości
Poszedłem w kierunku jej szczytu,ale...
No tego w żaden sposób nie mogłem ominąć

Dziękuję Wam za wirtualną podróż po Francji a ja już szykuję buty na kolejne  całuję mocno 😊😊😊