poniedziałek, 12 listopada 2018

Pięć mitów o lataniu samolotem

Na dziś przygotowałem "5 mitów na temat latania". Spośród sporej liczby błędnych informacji dostępnych w internecie wybrałem te najbardziej nieprawdopodobne. 

Zapraszam do czytania. 

NR 1. Gdy samolot krąży nad lotniskiem oznacza to na bank kłopoty
             No nie bardzo. Samoloty krążą czasem nad lotniskiem z różnych powodów i nie musi to oznaczać nagorszego. Na dużych portach lotniczych często tworzą się "kolejki" i trzeba poczekać na zgodę na lądowanie. 

NR 2. Samoloty mają paliwa zawsze na styk
            Oczywiście,że NIE. Nie można zatankować na tzw "STYK". Musi być paliwo na wszelki wypadek. 

NR 3. Ktoś może otworzyć drzwi podczas lotu
            Ludzie to mają wyobraźnię :) nie da się otworzyć drzwi podczas lotu,są specjalne zabezpieczenia które to uniemożliwiają. 

NR 4. Samoloty latają na wysokości 50 km 
           To coś niesamowitego. Bzdura jakich mało. Maszyna by straciła siłę nośną i spadła. Z resztą nawet by tam nie doleciała.

I mój ulubiony punkt
Tanie linie lotnicze są mniej bezpieczne

Nie nie są. Piloci są szkoleni tak samo jak i Ci z drogich linii,samoloty tak samo sprawne jak i te z droższych.

Prawdopodobnie rozumiem skąd taki MIT. W telewizji było kiedyś o katastrofie spowodowanej wadliwym i starym sprzętem w kokpicie używanym w linii low costowej.  Z tym,że to są wyjątki i równie dobrze niedopilnowanie może się zdarzyć gdy zakupimy bilet za 1000zł zamiast za 59,99.

Nie można  brać wyjątków jako coś co zdarza się zawsze. Błędy były są i będą bez względu na to co to za samolot czy linia.

Wciąż loty są o wiele bardziej bezpieczne niż jazda autem.

Wciąż mniej wypadków jest samolotowych niż samochodowych

I wciąż prawdopodobieństwo,że nie dożyjesz jutra jest większe gdy wsiadasz do auta jadąc na zakupy,niż wtedy gdy wsiadasz do samolotu.

To na tyle i zapraszam do poprzedniego wpisu dostępnego tu https://czteryporyswiata.blogspot.com/2018/11/jak-spakowac-wszystko-w-nic_2.html   oraz na moje social media. 

Pytania czy współpraca ? Pisz śmiało. 


(Źródła wiedzy) podróże.gazeta.pl
                 
(Obrazy) pixabay.com

sobota, 10 listopada 2018

Jak spakować wszystko w nic

Tak jak pisałem w poprzednim wpisie dziś spróbujemy spakować najpotrzebniejsze rzeczy w niewielki bagaż typu plecak lub torba. A dla chętnych link do poprzedniego postu https://bit.ly/2Dc9Av4 

Zaczynamy ? 

Nikt nie lubi ciężkich pakunków które są wręcz utrapieniem. Dlatego warto wszystko zminimalizować,by oszczędzać jakże ważny kręgosłup. 
Najważniejsze by na samym początku a jeszcze przed pakowaniem zrobić analizę czego potrzebujemy a czego nie lub po prostu bez czego damy sobie radę. Jak już to wiemy to możemy przystąpić do pakowania. 

1. Zacznij od miękkich rzeczy typu ubranie czy ręczniki. Zwiń w kostkę jak najmniejszą się tylko da,ale nie może być ona zbyt gruba ! . Takie coś jak na obrazku w większości przypadków wystarczy,ale możesz coś też pokombinować
Wykorzystuj każdą lukę a jeśli wydaję Ci się,że nie zrobisz z tą luką nic pożytecznego to nie przejmuj się,bo zatkasz ją innymi artykułami np żelem pod prysznic czy choćby nawet ładowarką do telefonu. 
2. Dobrze będzie gdy boki wykorzystasz na włożenie tam sztywnych rzeczy które przy okazji podtrzymają te środkowe. Może to być przykładowo tablet,lokówka a nawet książka czy niewielki notebook. 
3. Na samym wierzchu ułóż drobiazgi,niektóre z nich podczas noszenia wpadną w wolne czasem niezauważalne miejsca co wyjdzie na dobre. 

Aby dodatkowo zaoszczędzić miejsce to pakując np skarpety włóż kilka sztuk na jedną,bieliznę możesz włożyć choćby do rękawa od bluzy a do butów ładowarkę do telefonu czy szminkę. 
Zachowuj przy tym logiczne myślenie i powinno się udać. 

Post był przygotowany z myślą o nowicjuszach,osoby doświadczone mają pewnie swoje sposoby,którymi mogą się podzielić w komentarzach :) 

Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie. 


Źródła obrazów- www.pixabay.com  

Pięć mitów o lataniu samolotem